Forum Prawne i Windykacyjne

Tematyka forum: prawo, porady prawne, windykacja, umowy, prawo pracy.

Nie jesteś zalogowany.

#1 05-01-2008 16:30:33

liza15
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 05-01-2008
Posty: 2

windykacja PKP

pomozcie!zadzwoniono z windykacji pkp ze mam niby wyrok sadowy ze 1.2000rok za niezaplacony mandat .Kwota to 465 zl do zaplaty natychmiast..pismo wtej sprawie dotarlo wczoraj choc pani z windykacji twierdzi ze bylo ich kilka.Tylko kiedy/ja sobie nie przypominam takich pism ani zebym kiedykolwiek dostala mandat zPKP.Nawet nie mozna sie dowiedziec kiedy byl on wystawiony i na jakiej trasie? co robic w tej dziwnej sytuacji?

Offline

 

#2 05-01-2008 16:37:15

liza15
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 05-01-2008
Posty: 2

Re: windykacja PKP

pomylilam sie -wyrok jest ze stycznia 2002 rok...ale to i tak dziwne .jesli ktos wie co robic niech mi pomoze prosze!

Offline

 

#3 14-01-2008 10:05:42

MOLINEUX
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 14-01-2008
Posty: 2

Re: windykacja PKP

hej. mam podobny problem. podali mi nr tel 061-6334354 pod który nie można się dodzwonić. O każdej porze dnia zajęte. Czy masz może ten sam nr? tylko cholera skąd u mnie się wzięło ponad 500zł przez 2lata? u Ciebie widzę jest sto mniej mimo że sprawa sprzed sześciu lat...hm..

Offline

 

#4 14-01-2008 12:37:18

luk166
Użytkownik zaawansowany
Od: Lądek Zdrój/Wrocław
Zarejestrowany: 11-07-2007
Posty: 312
Serwis

Re: windykacja PKP

kwota to zapewne cena biletu + opłata dodatkowa (tzw. mandat - zerknij w regulamin PKP w jakiej jest ona kwocie) do tego odsetki i koszty postępowania więc to dużo nie jest.

Wyrok dostałaś?
jakąkolwiek (kiedyś) korespondencję z sądu? czy jest możliwe, ze nie odbierałaś korespondencji? Sąd zanim wydał wyrok wszystko Ci przesłał.

Jeśli nie odbierałaś korespondencji to poproś PKP żeby Ci powiedzieli czego to dokładnie dotyczy, chociaż po takim czasie to mogą mieć problem z odszukaniem tego - teraz ważny jest wyrok...

Offline

 

#5 14-01-2008 21:28:20

marcia83
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 13-01-2008
Posty: 5

Re: windykacja PKP

Czesc ja mam ten sam problem i ten sam numer wiecznie zajety ponaglenie przyszlo pierwszy raz po 5 latach i to zwyklym listem wyslane 22 grudnia 2007 znalezione w skrzynce sasiadki 11 stycznia a do zaplaty mam 703 zł i tez strasza mnie komornikiem i nie wiem co robic

Offline

 

#6 15-01-2008 08:12:10

luk166
Użytkownik zaawansowany
Od: Lądek Zdrój/Wrocław
Zarejestrowany: 11-07-2007
Posty: 312
Serwis

Re: windykacja PKP

jeśli w sprawie jest wyrok/nakaz zapłaty to przejmować się - jesli nie ma to nie

Offline

 

#7 15-01-2008 14:42:11

marcia83
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 13-01-2008
Posty: 5

Re: windykacja PKP

dziendobry
nie nakazu nie ma jest tylko ponaglenie
a co zrobic gdy przyjdze juz nakaz czy wtedy nie bedzie za pozno na zrobienie czegos?

Offline

 

#8 15-01-2008 16:54:13

luk166
Użytkownik zaawansowany
Od: Lądek Zdrój/Wrocław
Zarejestrowany: 11-07-2007
Posty: 312
Serwis

Re: windykacja PKP

sąd da Ci możliwość odpowiedzi - złożenia sprzeciwu (zarzutów), wtedy podniesiesz zarzut przedawnienia i wygrasz sprawę (o ile wszystko co opisałaś jest zgodne z prawdą).

Offline

 

#9 15-01-2008 17:02:04

marcia83
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 13-01-2008
Posty: 5

Re: windykacja PKP

dziekuje wrazie  czego zglosze sie o porade smile

Offline

 

#10 03-07-2008 12:43:44

s-justka
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 03-07-2008
Posty: 1

Re: windykacja PKP

mam jedno pytanko.  Jak rozumieć pismo z PKP z nagłówkiem "Ponaglenie do zapłaty z tytułu należności zasądzonej sądowym nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym", to znaczy że sąd już wydał jakiś wyrok w tej sprawie bez informowania mnie?? "Data wydania nakazu/wyroku 2002/10/17" (taki nagłówek jest na piśmie)jak to sie ma do przedawnienia i czy moja reakcja na to pismo spowoduje przerwanie toku przedawnienia?? Nie pamiętam kiedy ten mandat w ogóle został wypisany.
Trochę sie już pogubiłam...
Czy nakaz ma przyjśc z sądu a Pkp przysyła tylko ponaglenia??
Proszę o odpowiedź.

Offline

 

#11 24-07-2008 09:18:10

rafi
Zbanowany
Zarejestrowany: 24-07-2008
Posty: 11

Re: windykacja PKP

najprawdopodobniej sadowy nakaz zaplaty zostal wydany zaocznie napewno byl pan wzywany do sadu jako strona postepowania tylko pan nieodebral adwokat strony poszkodowanej z powodu panskiej nieobecnosci na sprawie zlozyl wniosek o  wystawienie zaocznego nakazu zaplaty  (bez panskiej obecnosci)jest stosowane czesto w tych sprawach mozna sie od niego odwolac do 14 dni ale jak juz zapadl wyrok to jak sprawa swierza i morzna sie odwolywac to tylko ale jak juz termin odwolania minal to po frytkach czesto gesto jest tak ze im dluzej sie zwleka tym wieksze odsetki +oplaty sadowe nieoplaca sie

Offline

 

#12 24-07-2008 10:34:46

heniek1972
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 24-07-2008
Posty: 3

Re: windykacja PKP

A tak na marginesie to windykacja PKP nie ma podstaw do sciagania naleznosci jezeli do roku czasu nie oddala sprawy i nie ma nakazu zaplaty wydanego przez Sad. Po roku sprawy biletowe sa juz przedawnione. Szukajcie w szczegolowych przepisach. jezeli  wyrok zapadl w 2002 to do 10 lat moze komornik usilowac sciagnac dlug!!!!!!. Prosze sprawdzic zy PKP ma Sadowy nakaz zaplaty ktory pownien byc wystawiony do roku po zatrzymaniu gapowicza.

Offline

 

#13 24-07-2008 20:39:26

luk166
Użytkownik zaawansowany
Od: Lądek Zdrój/Wrocław
Zarejestrowany: 11-07-2007
Posty: 312
Serwis

Re: windykacja PKP

jeśli zobowiązanie jest przedawnione to wcale nie znaczy, że nie można się go domagać. Zobowiązanie istnieje ma jedynie wadę.

rafi - coś Ci się terminy mylą wink

Offline

 

#14 11-08-2008 09:18:43

oeo
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 11-08-2008
Posty: 2

Re: windykacja PKP

Witam. Mam niewielki problem z PKP przewozy regionalne sp. z o.o. konkretnie z Biurem windykacji należności przewozowych. Dostałem pisemko o treści "ponaglenie": z przykrością stwierdzamy ze do dnia dzisiejszego nie odnotowaliśmy wpłaty należności wobec naszej firmy zasądzonej sadowym nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym. Stan zadłużenia przedstawia się następująco:
data wydania nakazu/wyroku 2005-01-30, należność główna:118,10 przysadzone koszty i odsetki: 101,25 odsetki za zwloke 90,28. do zapłaty 309,63.
z tym ze ja nie przypominam sobie żeby przychodziły jakieś powiadomienia, a na pewno nic z sadu. a sama sprawa wyglądała następująco: kilka lat temu szedłem po zakup biletu w pociągu bo nie zdążyłem kupić w kasie. zatrzymał mnie renomiak i powiedział ze nie muszę iść on mnie tylko spisze "informacyjnie" czy aby nie jestem w rejestrze - a w życiu nie bylem. na nic zdały się tłumaczenia ze idę po bilet: zażądał legitymacji. a ja (teraz wiem jak bylem głupi) mu dałem. spisał mnie, biletu nie wystawił i tyle. i az do tej pory był spokój. dziś nagle przychodzi list polecony i to zawiadomienie.
mam pytania wiec: czy powinienem wyciągać jakieś konsekwencje wobec tej instytucji? czy mam jakiekolwiek możliwości prawne wyciągania ich? czy mogę jakoś prawnie uniknąć zapłaty tego? z góry dzięki za odpowiedzi.

Ostatnio edytowany przez oeo (11-08-2008 09:21:20)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB